News

Bądź na bieżąco dzięki naszemu mikroblogowi

light

Problemy Mike'a O'Leary, czyli strajk w Ryanair i co z niego wynika dla pasażerów

2018-07-25

Właśnie zaczyna się strajk pracowników linii lotniczych Ryanair. Wg. wstępnych szacunków pokrzyżuje on plany wyjazdowe nawet 100 tys. podróżnych. Czy i na co mogą oni liczyć w zamian?

Strajki personelu lotniczego to w ostatnich miesiącach coraz częstszy problem dla podróżujących. Niestety, wbrew twierdzeniom pojawiającym się od kilku dni w mediach, rozpoczynający się 25 lipca 2018 r. strajk w Ryanair nie uprawnia do dochodzenia odszkodowania za opóźniony lub odwołany lot w ramach rozporządzenia (WE) 261/2004, wynoszącego - zależnie od długości planowej trasy lotu - 250, 400 albo 600 Euro od osoby. Przy okazji problemów irlandzkiego przewoźnika, mylnie powoływano się w prasie na niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 17 kwietnia 2018 r., dotyczący tzw. „dzikich strajków”.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na różnice pomiędzy strajkiem legalnym a nielegalnym. By strajk uznać za nielegalny, musi się on cechować nieprzewidywalnością i spontanicznością (np. w sytuacji gdy personel lotniczy masowo zgłasza nieuzasadnione zwolnienia lekarskie) - tylko takie sytuacje uprawniają do dochodzenia odszkodowań od linii lotniczych. Tymczasem rozpoczynający się strajk w Ryanair jest strajkiem legalnym, który został zapowiedziany z dostatecznym wyprzedzaniem.

Czy jednak w takiej sytuacji pasażerowie zdani są tylko na łaskę przewoźnika? Absolutnie nie! Przepisy rozporządzenia przewidują szereg innych, przysługujących im praw na takie sytuacje. 

W przypadku odwołanego lotu, pasażer ma prawo do bezpłatnej zmiany rezerwacji na najbliższy dostępny lot. Natomiast w przypadku gdy najbliższy lot jest moźliwy dopiero następnego dnia, linie lotnicze muszą zapewnić nocleg oraz transfer pomiędzy hotelem a lotniskiem. 

W sytuacji gdy lot nie służy już pierwotnym planom pasażera (np. gdy przepada mu udział w wycieczce), w ciągu 7 dni przewoźnik powinien zwrócić mu koszt zakupionego biletu. 

W razie opóźnionych połączeń, przewoźnik powinien zapewnić podróżującym posiłki i napoje adekwatne do czasu oczekiwania na lot. Gdy jednak linie lotnicze nie spełnią tego obowiązku, pasażer powinien zachować wszystkie paragony na poniesione wydatki i na tej podstawie może dochodzić on rekompensaty. Jednakże muszą być to wydatki racjonalne, a więc jedzenie, napoje, artykuły pierwszej potrzeby, transport na lotnisko czy nocleg.

Warto podkreślić, że podobną do powyższej (opracowanej przez dział prawny AirCashBack) interpretację, wydał wczoraj również Urząd Lotnictwa Cywilnego w Warszawie. Aby zapoznać się ze stanowiskiem ULC, kliknij.

 

 Pasażerowie Ryanair'a są w nie lada tarapatach...

 

Wróć do listy wpisów
Loader AirCashBack