
Prezes linii lotniczej Ryanair ostrzega przed możliwymi poważnymi utrudnieniami w sezonie wakacyjnym. Jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ulegnie poprawie do końca maja, Europa może stanąć w obliczu poważnych niedoborów paliwa lotniczego. Oznacza to potencjalne odwołanie tysięcy lotów w szczycie sezonu urlopowego.
Konflikt na Bliskim Wschodzie, trwający już od kilku tygodni, poważnie utrudnił transport tankowców przez Cieśninę Ormuz, czyli kluczowy szlak transportowy dla ropy naftowej z Zatoki Perskiej. To właśnie stamtąd pochodzi nawet około 30 proc. paliwa lotniczego zużywanego w Europie.
Ceny paliwa dynamicznie rosną. Dostawcy ostrzegają, że sytuacja może pozostać stabilna jedynie do końca maja. Co wydarzy się później, pozostaje niepewne. Jak podkreślił Michael O’Leary, prezes Ryanair, jeśli konflikt nie zakończy się do końca kwietnia, już na początku czerwca mogą pojawić się poważne braki paliwa.
W przypadku dalszego pogorszenia sytuacji, linie lotnicze, w tym Ryanair, będą zmuszone do ograniczenia liczby lotów lub ich odwoływania.
Michael O’Leary podkreśla, że decyzje o ewentualnych cięciach w siatce połączeń irlandzkiego przewoźnika będą podejmowane na bieżąco, w zależności od sytuacji na konkretnych lotniskach oraz dostępności paliwa.
Na ten moment prezes Ryanair uspokaja, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie doprowadził jeszcze do gwałtownych wzrostów cen biletów. Linia lotnicza przewiduje jednak podwyżki na poziomie 3-4 proc. rok do roku, a także około 5-procentowy wzrost liczby pasażerów w okresie od kwietnia do czerwca. Jeśli jednak sytuacja się pogorszy, trudno ocenić, jak długo uda się utrzymać te prognozy.
Pozostali przewoźnicy lotniczy również przygotowują się na ewentualne braki paliwa oraz dalszy wzrost kosztów operacyjnych.
W niektórych portach lotniczych w Azji wprowadzane są ograniczenia. Część z nich przestaje przyjmować dodatkowe połączenia ze względu na ograniczoną dostępność paliwa.
Przewoźnicy tacy jak skandynawskie linie SAS czy Vietnam Airlines odwołali część lotów. Natomiast United Airlines, aby ograniczyć straty, zmniejszą liczbę nierentownych połączeń.
W sytuacji kryzysu paliwowego wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie, odwołania lotów mogą nie uprawniać pasażerów do odszkodowania. Zgodnie z Rozporządzeniem EU 261/2004 to przykład tzw. “nadzwyczajnych okoliczności”, na które przewoźnik nie miał wpływu. Nie jest więc zobowiązany wypłacić podróżującym odszkodowanie.
Nie oznacza to jednak, że pasażerowie zostają bez pomocy. Mogą otrzymać zwrot pieniędzy za bilet albo zmienić rezerwację na inny lot. W niektórych przypadkach linia lotnicza powinna też zapewnić podstawową opiekę - posiłki, napoje, transport do hotelu oraz nocleg.