Powrót do listy wpisów
Pies to też bagaż? TSUE wyjaśnia w najnowszym orzeczeniu
3 min czytania

Pies to też bagaż? TSUE wyjaśnia w najnowszym orzeczeniu

Autor: AirCashBack 18-11-2025

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał przełomowe orzeczenie w sprawie dotyczącej zagubionego psa. Uznano, że przewożone samolotem zwierzęta mogą być traktowane jak bagaż. Wyrok oznacza, że linie lotnicze nie są zobowiązane do wypłacania wyższego odszkodowania w przypadku ich utraty. Jakie konsekwencje niesie decyzja TSUE dla pasażerów podróżujących ze zwierzętami?

Jak doszło do sprawy?

Sprawa, która doprowadziła do decyzji TSUE, sięga 2019 r. Na lotnisku w Buenos Aires pies Mona, przygotowany do lotu w specjalnym transporterze, uciekł podczas załadunku. Pomimo intensywnych poszukiwań, nigdy nie został odnaleziony.

Właścicielka zwierzęcia domagała się od linii Iberia Airlines 5 tys. euro odszkodowania. Przewoźnik przyznał się do utraty psa. Podkreślił jednak, że zgodnie z przepisami UE i Konwencją Montrealską jego odpowiedzialność ogranicza się do zasad obowiązujących przy zagubieniu bagażu.

Orzeczenie TSUE - zwierzę traktowane jako bagaż

Hiszpański sąd, do którego trafiła sprawa, skierował ją do TSUE, prosząc o interpretację pojęcia "bagażu" w świetle Konwencji Montrealskiej. Instytucja odrzekła jednoznacznie, że zwierzę nie może zostać uznane za pasażera. W zakresie przepisów mieści się ono w kategorii bagażu. Odpowiedzialność przewoźnika ogranicza się więc do standardowych limitów odszkodowania.

Trybunał zaznaczył, że choć ochrona zwierząt jest celem wspólnotowym, nie stoi to na przeszkodzie traktowaniu ich jako bagażu w ramach odpowiedzialności przewoźnika. W ocenie sędziów przepisy Konwencji Montrealskiej są jednoznaczne: odnoszą się do transportu pasażerów, ich bagażu oraz ładunku i nie przewidują osobnej kategorii dla zwierząt.

Ograniczona odpowiedzialność przewoźnika lotniczego

Orzeczenie TSUE oznacza, że odpowiedzialność linii lotniczej obejmuje wyłącznie standardowe limity odszkodowań - chyba że właściciel przed lotem złoży specjalną deklarację dotyczącą zawartości i wartości przewożonego "bagażu". Ponieważ właścicielka Mony nie dokonała takiego zgłoszenia, sąd przyznał jej jedynie 1 578,82 euro odszkodowania. To kwota wynikająca z maksymalnych stawek określonych w przepisach międzynarodowych.

Utrata zwierzęcia przez linię lotniczą a zadośćuczynienie pieniężne

Jak zauważa David Janoszka, prawnik i specjalista w zakresie ochrony praw pasażerów z AirCashBack, treść orzeczenia TSUE wprost potwierdza to, co już pośrednio wynikało z obowiązujących przepisów - prawo lotnicze traktuje zwierzęta jak przedmioty. Ponieważ przepisy powszechne w ogóle nie regulują zasad ich przewozu, w takich sprawach trzeba opierać się na regulacjach dotyczących odpowiedzialności za zagubiony bagaż lub na ogólnych zasadach kodeksu cywilnego.

- Nierozstrzygniętą jednoznacznie kwestią pozostaje natomiast to, czy w przypadku utraty zwierzęcia przez linię lotniczą przysługuje niezależne roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę. Prawo polskie nie zna zadośćuczynienia pieniężnego za utratę zwierzęcia, jednakże utratę taką można powiązać z naruszeniem zdrowia psychicznego człowieka, dla którego utrata zwierzęcia może stanowić źródło cierpień psychicznych. W orzecznictwie polskich sądów są przykłady wyroków przyznających zadośćuczynienie za śmierć zwierzęcia. Analogicznie należałoby zatem traktować utratę zwierzęcia. - stwierdza ekspert.


Udostępnij znajomym