
Proces między PLL LOT a Boeingiem dotyczący samolotów 737 MAX zakończył się korzystnym wyrokiem dla amerykańskiego koncernu. Ława przysięgłych sądu federalnego w Seattle uznała, że producent nie ukrywał problemów z bezpieczeństwem związanych z maszynami, które leasingował polski przewoźnik.
Polskie Linie Lotnicze LOT domagały się od Boeinga 153 mln dolarów odszkodowania za straty związane z przymusowym wycofaniem samolotów 737 MAX z eksploatacji.
Proces trwał dwa tygodnie. Po trzech godzinach obrad ława przysięgłych ostatecznie orzekła, że koncern nie jest odpowiedzialny za zarzucane mu działania.
Rzecznik Boeinga skomentował, że firma “jest zadowolona z werdyktu”. Natomiast polski przewoźnik wydał oświadczenie, w którym uznał decyzję ławy przysięgłych. Linia lotnicza nie wyklucza jednak apelacji. Spółka ma dokonać oceny dostępnych możliwości podjęcia dalszych kroków prawnych w tej sprawie.
Prawnicy LOT-u argumentowali, że Boeing zataił informacje dotyczące systemu MCAS, odpowiedzialnego za wspomaganie kontroli lotu. Koncernowi zarzucano również wprowadzenie w błąd amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa, aby uniknąć kosztownych szkoleń pilotów starszych modeli 737. Jak wskazywała strona polska, właśnie ten argument miał mieć decydujące znaczenie podczas negocjacji. Z tego względu wpłynął na wybór MAX-ów zamiast konkurencyjnych Airbusów A320.
Przedstawiciele Boeinga odrzucili zarzuty. Podkreślili, że PLL LOT nadal eksploatuje samoloty 737 MAX. Ich zdaniem podważa to twierdzenia o "oszustwie na wielomilionową skalę".
PLL LOT pozwał Boeinga w 2021 r. Przewoźnik zarzucał producentowi fałszywe przedstawianie kwestii związanych z bezpieczeństwem, osiągami oraz zużyciem paliwa przez samoloty 737 MAX.
Polska linia lotnicza oszacowała wówczas straty na ponad 250 mln dol., głównie z powodu prawie dwuletniego uziemienia samolotów. Była to konsekwencja dwóch zagranicznych katastrof lotniczych, w których uczestniczyły takie same modele Boeinga - Lion Air w 2018 r. oraz Ethiopian Airlines w 2019 r. Zginęło w nich łącznie 346 osób.
Sprawa LOT-u to pierwszy proces wytoczony Boeingowi przez linię lotniczą w związku z katastrofami samolotów 737 MAX. Werdykt może mieć znaczenie dla innych przewoźników rozważających podobne kroki prawne.