
Lot Wizz Air z Bratysławy do Koszyc został nagle przerwany po uderzeniu pioruna w samolot. Załoga podjęła decyzję o zawróceniu maszyny do lotniska startu. Po bezpiecznym wylądowaniu w Bratysławie samolot został skierowany na kontrolę techniczną.
Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek 15 maja. Samolot Wizz Air wystartował ze stolicy Słowacji o godzinie 15:50. Początkowo lot przebiegał zgodnie z planem. Sytuacja uległa zmianie w końcowej fazie podejścia do lądowania. Gdy maszyna znajdowała się już w rejonie lotniska docelowego w Koszycach, uderzył w nią piorun.
Załoga podjęła decyzję o natychmiastowym przerwaniu procedury lądowania i wykonaniu manewru odejścia. Samolot ponownie nabrał wysokości nad miejscowością Čaňa, a następnie skierował się w przestrzeń powietrzną Węgier. Maszyna wylądowała bezpiecznie w Bratysławie o godzinie 17:19.
Podróżni zorientowali się, że w trakcie lotu doszło do nietypowej sytuacji.
- W kabinie nagle poczuliśmy specyficzny zapach. Załoga przekazała nam, że musimy wrócić do Bratysławy i że po wylądowaniu dowiemy się więcej. Kiedy dotarliśmy, powiedziano nam, że w samolot uderzył piorun - relacjonował jeden z pasażerów.
Z uwagi na konieczność wycofania samolotu z dalszego ruchu w celu przeprowadzenia szczegółowej inspekcji technicznej, kontynuowanie podróży tą samą maszyną było niemożliwe. Po wylądowaniu w Bratysławie podróżnym zapewniono transport zastępczy autobusami do Koszyc.
Choć podróżni dotarli do celu z dużym opóźnieniem, uzyskanie odszkodowania za lot w tym przypadku będzie praktycznie niemożliwe. Zgodnie z Rozporządzeniem UE 261/2004, uderzenie pioruna w samolot jest traktowane jako tzw. “nadzwyczajna okoliczność”, na którą przewoźnik nie miał wpływu. W takich sytuacjach linia lotnicza jest zwolniona z obowiązku wypłaty odszkodowania.
Wizz Air musiał jednak wywiązać się z tzw. prawa do opieki. Przewoźnik zrealizował je poprzez zapewnienie pasażerom bezpłatnego transportu alternatywnego do Koszyc.