
Każde lotnisko ma wyznaczone godziny, w których mogą odbywać się starty i lądowania oraz prowadzona jest obsługa pasażerów. Gdy samolot przylatuje po czasie, zaczynają się problemy. Przekonało się o tym 123 pasażerów lecących z Kopenhagi do Monachium. Ich rejs został znacząco opóźniony, a później lotnisko wstrzymało operacje z powodu ciszy nocnej. W efekcie podróżni zostali zmuszeni do spędzenia kilku godzin na pokładzie maszyny. Nie było już dostępnych kierowców autobusów, którzy mogliby przewieźć ich do terminala.
Do zdarzenia doszło w czwartek 19 lutego 2026 r. Samolot Lufthansy miał wystartować z Monachium o godzinie 21:30, został opóźniony z powodu późnego przylotu z Kopenhagi. Boarding rozpoczął się tuż przed północą. Pasażerowie zostali następnie przewiezieni autobusami na płytę postojową, gdzie czekał na nich samolot.
Planowany start o 23:56 nie doszedł jednak do skutku - w Monachium obowiązuje zakaz lotów po północy związany z ciszą nocną. Ostatecznie lot został odwołany, a ponad sto osób nie mogło opuścić samolotu.
Załoga samolotu starała się zorganizować transport z płyty lotniska do terminala. Co jakiś czas pasażerowie otrzymywali informacje o sytuacji i zapewnienia, że trwają ustalenia. W końcu przekazano jednak, że kierowcy autobusów obsługujących przewóz pasażerów między samolotem a terminalem zakończyli już pracę. Przetransportowanie podróżnych do budynku lotniska nie jest możliwe, więc wszyscy będą musieli zostać na pokładzie do rana. Pasażerowie spędzili noc w samolocie.
Dopiero we wczesnych godzinach porannych przewieziono ich do terminala.
Lufthansa przebukowała podróżnych na poranne połączenia do Kopenhagi. Pierwszy zaplanowany lot również wystartował z opóźnieniem, co dodatkowo wydłużyło ich podróż.
Jak zwracają uwagę branżowe media, sytuacja obnażyła poważne problemy komunikacyjne oraz niedociągnięcia organizacyjne Lufthansy i lotniska w Monachium. Eksperci podkreślają, że sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, iż port lotniczy to jeden z dwóch głównych hubów niemieckiej linii lotniczej.
W branżowych mediach zwrócono również uwagę na trudności operacyjne, z jakimi borykało się lotnisko w tym dniu z powodu śnieżycy. Odwołano ok. 100 lotów w czwartek i kolejne 50 w piątek.
Eksperci ds. praw pasażerów z AirCashBack przypominają, że odszkodowanie za zakłócony lot przysługuje także osobom podróżującym linią Lufthansa. Zasady te określa unijne Rozporządzenie EU 261/2004, które reguluje prawa pasażerów w przypadku opóźnień, odwołań rejsów oraz odmowy wejścia na pokład.
Świadczenie przysługuje wtedy, gdy lot został odwołany, dotarł do celu z opóźnieniem przekraczającym trzy godziny lub gdy pasażer nie został wpuszczony na pokład mimo ważnej rezerwacji. Co ważne, przyczyna musi leżeć po stronie przewoźnika i nie wynikać z tzw. nadzwyczajnych okoliczności, np. ekstremalnych warunków pogodowych.
Jeżeli przydarzył Ci się zakłócony lot Lufthansą, skontaktuj się z nami i dołącz do grona tysięcy zadowolonych pasażerów, którym pomogliśmy. Złóż wniosek na naszej stronie lub kliknij w poniższy przycisk.