
Wieczór panieński zakończył się jeszcze przed startem samolotu. Po kłótni i agresywnym zachowaniu na pokładzie samolotu z Wrocławia do Zadaru Straż Graniczna wyprowadziła pięć kobiet. Interwencja zakończyła się usunięciem całej grupy z listy pasażerów.
Kilka dni temu sieć obiegły nagrania z pokładu samolotu linii Ryanair, który miał odlecieć z Wrocławia do chorwackiego Zadaru. Widać na nich grupę głośno awanturujących się kobiet, rzucających w swoim kierunku wulgarnymi wyzwiskami. Z materiałów wynika, że pasażerki wybierały się na wieczór panieński, a powodem konfliktu miał być partner jednej z nich.
Na nagraniu widać, jak jedna z kobiet, według relacji świadków sama przyszła panna młoda, zostaje wyproszona z samolotu za swoje agresywne zachowanie. Opuszczając pokład, kobieta miała napluć na inną pasażerkę. Jak relacjonują świadkowie, sprzeczka miała się rozpocząć jeszcze przed wejściem do maszyny i eskalowała już po zajęciu miejsc.
Funkcjonariusze Straży Granicznej przekazali, że zostali wezwani na pokład samolotu z powodu agresywnego zachowania pięciu obywatelek Polski. Kobiety miały “nie wykonywać poleceń załogi, zakłócać porządek na pokładzie i wdawać się w kłótnie z innymi pasażerami”.
Kobiety zostały wyprowadzone przez funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej. Uczestniczki awantury zostały poddane badaniu alkomatem. Wykazało ono, że trzy z pięciu kobiet były pod wpływem alkoholu.
Wszystkie uczestniczki zdarzenia ukarano mandatami. Co więcej, kapitan samolotu podjął decyzję o usunięciu ich z listy pasażerów. Wieczór panieński zakończył się więc jeszcze przed startem.
Choć wielu pasażerom odmowa przyjęcia na pokład kojarzy się z szansą na uzyskanie odszkodowania od linii lotniczych, w tej sytuacji rzeczywistość prawna jest bezwzględna. Ze względu na to, że zachowanie pięciu kobiet bezpośrednio zagrażało bezpieczeństwu i porządkowi lotu, decyzja o wyprowadzeniu ich z maszyny i wykreśleniu z listy pasażerów jest w pełni uzasadniona. To oznacza, że bohaterki skandalu nie tylko nie mają szans na odszkodowanie za lot, ale mogą również stanąć przed koniecznością pokrycia kosztów, jakimi przewoźnik ma prawo obciążyć je za opóźnienie rejsu.
Sama awantura na pokładzie samolotu nie oznacza jeszcze, że innym podróżnym należy się odszkodowanie. Zgodnie z Rozporządzeniem (WE) 261/2004, agresywny lub pijany pasażer może zostać potraktowany jako “nadzwyczajna okoliczność” - zdarzenie, na które linia lotnicza nie miała wpływu. Oznacza to, że przewoźnik jest zwolniony z obowiązku wypłaty odszkodowania za opóźniony lot. Mimo to pasażerom wciąż przysługuje prawo do opieki na lotnisku, takiej jak darmowe posiłki i napoje przy wielogodzinnym oczekiwaniu, a w razie potrzeby także nocleg.